20 lat w Chinach

Wpis

niedziela, 18 grudnia 2011

Szkolnictwo cz.1

Dziś kilka słów o szkolnictwie i systemie edukacji w Chinach, czyli to, czego udało nam się dowiedzieć na temat szkół przez ponad dwa miesiące.

 

      Oboje pracujemy w tej samej szkole podstawowej. Z tej racji gro naszych wiadomości, opisów i spostrzeżeń będzie dotyczyło tego etapu edukacji, co nie oznacza, że do tego etapu się ograniczymy :)

       System edukacji w Chinach jest podzielony na 3 stopnie, podobnie jak w Polsce, z tym, że tu dzieci do szkoły idą w wieku lat sześciu. Stopień pierwszy - szkoła podstawowa (primary lub elementary school) - edukacja 6-letnia, od klasy 1 do 6. Stopień drugi - coś na podobieństwo naszego gimnazjum (middle school) - edukacja 3-letnia i stopień ostatni - senior school - edukacja także 3-letnia.

      Obowiązkowa i bezpłatna dla wszystkich dzieci jest tylko edukacja podstawowa. Za uczęszczanie do szkół middle i senior pobierana jest częściowa odpłatność. Naszym zdaniem jest to rozwiązanie dobre i skuteczne, bo do szkół tych uczęszczają tylko ci, którzy chcą się uczyć.

      Szkoły podstawowe są tylko państwowe, co oznacza, że jako takie same nie zatrudniają nauczycieli z zagranicy. Szkoła państwowa, aby pozyskać nauczyciela z zagranicy (co podnosi jej lokalny prestiż) posiłkuje się organizacjami typu JESIE. Podmioty te oferują szkołom państwowym odpłatną, dodatkową naukę języka angielskiego, z nauczycielami z zagranicy, dla dzieci w różnym wieku. Od klasy 1 do 6. Szkoła, która zbierze odpowiednią ilość uczniów i podpisze z organizacją umowę na dodatkowe zajęcia, w ramach swego rodzaju ‘bonusu’ otrzymuje od organizacji nauczyciela języka angielskiego do klas ‘państwowych’. Jest to ten sam nauczyciel, który w innych godzinach uczy dzieci, które zdecydowały się na odpłatną naukę dodatkową.

      Trochę to zagmatwane, ale mam nadzieję, że zrozumiałe :)

      Szkoły middle i senior działają w dwóch sektorach - państwowym i prywatnym. Państwowe są odpłatne częściowo, między innymi po to, aby i mniej zamożne, a zdolne dzieci miały możliwość uczenia się. Oczywiście działają tu także różne rodzaje pomocy dla najbiedniejszych, a zdolnych uczniów, np. stypendia, które w całości pokrywają koszty nauki w szkole. Szkoły prywatne odpłatne są w całości i niestety nie każdy chiński rodzic może sobie na nie pozwolić.

 

      Nasza szkoła, w której uczymy ‘państwowo’, to: Jiangsu Xuzhou Minzhu Road Elementary School‎, jej adres, to: Jiefang North Road, Gulou, Xuzhou, Jiangsu, China, 221005. To jest oficjalny i główny adres szkoły ponieważ, jest to tzw. ‘main building’, oprócz tego jest jeszcze oddział szkoły, oddalony od głównego budynku o około 500 m.

Szkoła w Xuzhou - main building.

 

Mała szkoła

      Sama szkoła, w której pracujemy, zdecydowanie różni się od typowej szkoły polskiej. Po pierwsze samo wejście do szkoły nie jest sprawą prostą, bowiem cała szkoła jest ogrodzona wysokim płotem z bramą i furtką, przy której jest portiernia, gdzie urzędują trzej umundurowani strażnicy, tzw. caretakerzy. Rodzice uczniów, bez szczególnej potrzeby, nie mają w ogóle wstępu na teren szkoły i oczekują na swoje pociechy przed bramą. W godzinach odbioru dzieci ze szkoły przed bramą stoi chmara rodziców, a także okresowi handlarze ze swoimi stoiskami spożywczymi. Wnętrze szkoły, to klasy, klasy i jeszcze raz klasy. W naszej szkole głównej uczą się dzieci od klasy 2 do 5. Klasy, podobnie jak w Polsce, są podzielone na grupy i numerowane cyframi, są to więc klasy np.: 1(1), 1(2), 1(3), itd. czyli klasa 1 grupa 1, klasa 1 grupa 2, itd. Klasy 2 i 3 liczą sobie 9 grup, a klasy 4 i 5 grup 8. Każda grupa, to 50 uczniów. Jak łatwo policzyć jest to 1700 dzieci. W oddziale uczą się dzieci z klasy 1 i 6, klasa 1 liczy sobie 10 grup, klasa 6 – 8. Dzieci w grupach jest podobna ilość jak w szkole głównej, więc jest to kolejne około 900 dzieci, także całkowita liczba dzieci w naszej szkole zamyka się liczbą 2600 uczniów :) Dlatego i klas potrzeba jest całkiem sporo :) Każda grupa z każdej klasy ma przydzielone swoje pomieszczenie - klasę i tam się uczy. Dzieci nie chodzą co przerwę od klasy do klasy, tylko od początku do końca roku szkolnego uczą się w jednej. Zmieniają się nauczyciele. Lekcja w szkole chińskiej trwa 40 minut, po której następuje 10 minutowa przerwa. Przerwa i lekcja oznajmiane są uczniom muzyczką płynącą z głośników.

       Lekcje rozpoczynają się porannymi ćwiczeniami o godz. 8:20, które to ćwiczenia trwają 20 min. Po nich, o godz. 8:40 zaczynają się regularne lekcje, które trwają do godz. 11:55 (przerwa o godz. 11 jest 5 min. dłuższa, bowiem w tej przerwie dzieci mają ćwiczenia relaksacyjne oczu. Ćwiczenia te, ze względu na słaby wzrok dzieci chińskich są obowiązkowe w każdej szkole dla każdego dziecka.). O godzinie 11:55 jest przerwa na posiłek. Obiad dostają wszyscy uczniowie, nauczyciele i inni pracownicy szkoły (także my :) ) Uczniowie jedzą go w klasach, pozostali w stołówce. Po obiedzie kontynuowana jest dla uczniów przerwa w nauce, która trwa do godz. 14:00. Dzieci mają wtedy czas wolny, jednak nie opuszczają szkoły. Mogą wówczas korzystać z sali telewizyjnej, bawić się na boisku, odrabiać lekcje, itp. Od godz. 14:00 zaczyna się kolejna tura zajęć szkolnych, która w zależności od wieku uczniów trwa do godz. 15:35 lub 16:15, wtedy dzieci idą do domu. Starsze same, młodsze odbierane przez opiekunów. Należy tu dodać, że mimo, iż lekcje kończą się o 16:15, dzieci wychodzą do domów 5 minut później, albowiem to do nich należy sprzątanie klasy po zajęciach.

Godziny zajęć w szkole.

 

Zupa w szkolnej stołówce...

 

...i II danie.

       Dzieci w szkole podstawowej mają siedem podstawowych przedmiotów, są to: j. chiński, j. angielski, przyroda, matematyka, muzyka, plastyka i wychowanie fizyczne. Rozbicie przedmiotów na szczegółowe, jak fizyka, geografia, biologia, itd. następuje dopiero w middle school.

       Rok szkolny w Chinach rozpoczyna się tak jak w Polsce, więc 1 września, podzielony jest na dwa semestry, a więc także podobnie jak w polskim systemie edukacyjnym. Zakończenie roku szkolnego wypada mniej więcej w połowie czerwca…

 C.D.N.



Jeśli macie jakieś pytania dotyczące wpisu, zadawajcie je w komentarzach, na wszystkie postaramy się odpowiedzieć.
Julia i Patryk

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
20_lat_w_chinach
Czas publikacji:
niedziela, 18 grudnia 2011 17:31

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • elulu napisał(a) komentarz datowany na 2011/12/18 20:08:21:

    Ja mam. Ja kwyglądaja tam ćwiczenia relaksacyjne oczu?

  • 20_lat_w_chinach napisał(a) komentarz datowany na 2011/12/19 15:02:12:

    Na wstępnie napiszę, że oboje lubimy tę część dnia w pracy, dlatego, że w trakcie ćwiczeń oczu sami możemy się chwilę porelaksować (albo, jak mówi Patryk, mieć dłuższą przerwę ;) ). Zaraz po muzyczce oznaczającej koniec przerwy, z radiowęzła zaczyna płynąć inna muzyka, spokojniejsza, która z ćwiczenia na ćwiczenie staje się trochę żwawsza. Damski głos zaczyna wydawać dzieciom komendy. Ćwiczenia trwają 5 minut i polegają na masowaniu palcami okolic oczu. Przez te 5 minut dzieci masują oczy kolistymi ruchami, najpierw same powieki, potem okolice pod oczami i kąciki oczu. Nauczyciel wraz z wyznaczonym uczniem kontrolują, czy wszyscy wykonują ćwiczenia. Dodatkowo dyrekcja wyznacza dyżurnych, którzy chodzą od klasy do klasy i spisują nazwiska tych uczniów, którzy nie wykonują ćwiczeń lub wykonują je marnie ;) Głos z radiowęzła odlicza, ile ruchów trzeba wykonać. Po upływie 5 minut wszyscy jak na zawołanie kładą ręce na blatach ławek i zaczyna się ostatnia lekcja przed obiadem.

  • nicka1 napisał(a) komentarz datowany na 2011/12/25 17:53:46:

    zapraszam do dalszego pisania o zwyklych codziennych sprawach :) pozdrawiam z Poznania :)

  • Gość azjaodkuchni napisał(a) z *.gamma9.maxonline.com.sg komentarz datowany na 2011/12/26 17:02:08:

    Gratuluję pomysłu na życie. Ciekawa jestem jak dużą presję wywierają rodzice na dzieci jeśli chodzi o edukację i jakimi uczniami są mali Chińczycy. Nasze dziecko uczy się w szkole singapurskiej i po kilku latach w szkole polskiej gdzie dzieci nie bardzo mają ochotę się uczyć codziennie spotka się z ogromnym zapałem u chińskich dzieci.

  • 20_lat_w_chinach napisał(a) komentarz datowany na 2011/12/26 17:30:12:

    O chińczykach jako uczniach napiszemy obszerniej w kolejnym wpisie dotyczącym szkolnictwa. Co do presji wywieranej przez rodziców, nie jesteśmy nic w stanie powiedzieć. Wiemy od naszej opiekunki Lizzy, że rodzice zapisują dzieci na wszelkiego rodzaju zajęcia pozalekcyjne, jak nauka języka angielskiego, gry na instrumencie muzycznym czy zajęcia sportowe. Dzień takiego malucha z klasy 1 przeważnie zaczyna się o 8.20 a kończy niejednokrotnie po 17. Im dziecko starsze tym więcej tych zajęć, w ciągu tygodnia i w trakcie weekendu. Można by to postrzegać jako presję, ale także jako potrzebę inwestowania w dziecko, które kiedy dorośnie i zacznie zarabiać, będzie mogło wspomóc swoich rodziców i bliższą rodzinę, bo niejednokrotnie na edukację dziecka oprócz rodziców składa się cała rodzina. Jest to szczególnie popularne z powodu obowiązującej tu w Chinach polityce 'jednego dziecka'. Nie wiemy, czy tak jak piszesz, ten zapał do nauki spowodowany jest presją rodziców, ale nawet po najmłodszych dzieciach, w późnych godzinach popołudniowych, nie widać zniechęcenia ani zmęczenia, więc chyba ten zapał jest naturalny ;)

  • Gość azjaodkuchni napisał(a) z *.gamma9.maxonline.com.sg komentarz datowany na 2011/12/28 18:40:24:

    Bardzo dziękuję za informację. Jest dokładnie tak samo jak w Singapurze. Chińczycy mają co prawda więcej niż jedno dziecko, ale bardzo inwestują w rozwój dzieci.

  • Gość STC napisał(a) z *.izacom.pl komentarz datowany na 2012/01/07 23:18:30:

    Dziękuję za poświęcony czas włożony w tworzenia tego bloga, jak i za sam blog. Chiny są fascynujące, a sama lektura pasjonująca, zwłaszcza, że wiadomości pochodzą z pierwszej ręki. Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam i życzę szczęścia. ps. Marzę o podróży do Chin.

  • Gość syla napisał(a) z *.internetdsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2013/01/22 14:59:02:

    wita,
    wybieram się do Chin na rok i chciałabym znaleźc prace jako nauczyciel w przedszkolu w Szanghaju.
    Znalazłam kilka informacji na temat roku szkolnego tu napisane że rozpoczyna się we wrzesniu w innych miejscach że od października.
    Chciaąłm zapytac czy to dotyczy rózniez przedszkola czy jest ona raczej całoroczne i prace można dostać w kazdej chwili?
    Będe bardzo wdzięczna za pomoc:)
    Pozdrawiam
    pasazerka_yls@op.pl

  • Gość Gosia napisał(a) z *.cpe.smnt.pl komentarz datowany na 2013/02/27 13:54:33:

    Czy jedzenie w szkole jest tak samo ostre jak dla dorosłych? Chińczycy, jak sądzę, są przyzwyczajeni, a jak Wy sobie radzicie?

  • Gość Jola napisał(a) z 36.71.144.* komentarz datowany na 2016/01/26 17:24:52:

    oj szkolnictwo w Chinach jest dośc specyficzne i na dość niskim poziomie, sama kiedyś pracowałam jako nauczyciel chińskiego i praca nie była dość przyjemna preply.com/pl/poznan/oferty-pracy-dla-nauczycieli-języka-chińskiego Pozdrwiam z Poznań

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny



free counters
Free counters






stat4u