20 lat w Chinach

Wpis

wtorek, 10 stycznia 2012

Centrum Kultury Dynastii Han cz. 3 - Galeria płaskorzeźby, świątynie i park.

Spacer późnym, grudniowym popołudniem po mostku łączącym muzeum z brzegiem pomógł nam ochłonąć z wrażeń. ‘Niestety’ zaraz czekały nas kolejne ;) Niedaleko bowiem od ostatniego zwiedzanego przez nas obiektu zlokalizowana jest wystawa płaskorzeźby.

Widok na mostek i Wodne Muzeum.

 

Widok na Galerię Płaskorzeźby Dynastii Han.

 

        Dokładniej jest to Galeria Kamiennej Płaskorzeźby Nagrobnej z Dynastii Han.
      Galeria składa się z trzech sal, w których zwiedzający mogą podziwiać kamienne dzieła nagrobne z Dynastii Han oraz przyjrzeć się dokładnie płaskorzeźbom dzięki wykonanym na ich podstawie metodą stemplowania rysunkom. Dzieła wystawione zostały w czterech grupach: powozy jadące w podróż, działania wojenne i zawody sztuk walki, życie codzienne oraz świat mitów.

Powozy jadące w podróż.

 

Spędzanie czasu przy muzyce i tańcu.

 

Filar ze szczęśliwymi znakami.

 

      Ideą przyświecającą twórcom tejże galerii była chęć stworzenia otoczenia, w którym zwiedzający może poznać osiągnięcia Dynastii Han przez własne doświadczenia, słysząc, widząc i dotykając zgromadzone tu dzieła.

Obrazy z mitologii - ożenek.

 

Smok z podwójnymi skrzydłami. 

 

Sowa.

 

      Płaskorzeźb zebranych w Galerii są dziesiątki, jeśli nie ponad sto. Po obejrzeniu całości udaliśmy się do parku. Pierwszą napotkaną w nim przez nas - nazwijmy to - rzeczą, była na pierwszy rzut oka fontanna, u góry smoki, na dole żabki, ot ładna, ale nic niezwykłego. Gdy obejrzeliśmy ją sobie z bliska, przestała nam wyglądać na fontannę, lecz nadal nie wiedzieliśmy co to jest. W pewnej odległości od ‘rzeczy’ dostrzegliśmy jej opis. Udaliśmy się tam i już teraz wiemy, że był to… Sejsmograf!

Sejsmograf.

 

Sejsmograf.

 

      Ten oto widoczny powyżej sejsmograf to pierwsze tego typu urządzenie na świecie. Został zbudowany w 132 roku n.e. przez Zhang Henga (79-139). Jest on dowodem na wspaniałe osiągnięcia Dynastii Han w dziedzinie nauki i techniki. Urządzenie to miało kształt urny, z umieszczonym wewnątrz w centrum wahadełkiem i kulkami po bokach. Drgania ziemi powodowały, że wahadełko zaczynało się kołysać i wprawiało w ruch dźwignie. Następnie z paszczy jednego z ośmiu smoków, znajdujących się naokoło sejsmografu, wypadała umieszczona tam kulka z brązu. Dzięki temu wiadomo było kiedy i w jakim kierunku miało miejsce trzęsienie ziemi.

Fragment sejsmografu.

 

      Taki to oto zmyślny naród, już tyle lat temu ;) Obfotografowaliśmy sejsmograf dokładnie i udaliśmy się dalej, aby przyjrzeć się z bliska wielkiemu posągowi Buddy,

Posąg Buddy.

 

któremu poświęcone były dwie podobne świątynie, znajdujące się bo obu jego bokach.

 

Jedna ze świątyń.

 

      Następną świątynią, którą podziwialiśmy, niestety już tylko z zewnątrz, była świątynia rodowa klanu Liu.

Świątynia klanu Liu.

 

      Spacerując dalej, znaleźliśmy się naprzeciwko południowej Bramy do Niebios, której strzegły dwa potężne lwy.

Południowa Brama do Niebios.

 

         

Lwy strzegące bramy.

      Po przekroczeniu tejże bramy, drogą troszkę poboczną, ale za to prowadzącą przez przepiękny bambusowy lasek, dotarliśmy do Świątyni Czterech Niebiańskich Króli.

Lasek bambusowy.


Niebiańscy Królowie: Virūpākṣa i Vaiśravaṇa.

 

Niebiańscy Królowie: Virūḍhaka i Dhṛtarāṣṭra.

 

      Królom w Świątyni towarzyszył także posąg Buddy oraz innego, nieznanego nam bóstwa.
     Kolejną świątynią, którą mieliśmy przyjemność obejrzeć, niestety znów tylko z zewnątrz, była Świątynia Potrójnych Bóstw.


Pawilon Potrójnych Bóstw.

 

      Udając się dalej, znów kamienną dróżką przez las bambusowy, docieramy do dwóch położonych naprzeciwko siebie pawilonów. Pierwszy z nich jest poświęcony pamięci Liu Yinga. W ostatnich latach swojego życia Liu Ying, władca Księstwa Chu z Dynastii Han, przeszedł na buddyzm i przyczynił się do rozprzestrzenienia tej religii na całym wybrzeżu Wschodnich Chin, z Xuzhou jako centrum religijnym.

Julia wychodzi z pawilonu Liu Yinga.

 

Posąg Liu Yinga.

 

      Drugi pawilon poświęcony jest pamięci Ze Ronga. W ostatnich latach Wschodniej Dynastii Han, Ze Rong rozpowszechnił buddyzm na wielką skalę na terenach od Xuzhou po Yangzhou, wybudował wiele wspaniałych świątyń buddyjskich i zapoczątkował zgromadzenia buddystów zwane Ceremonią Kąpania Buddy.


Pawilon Ze Ronga.

 

Posąg Ze Ronga.

 

      Aby obejrzeć następną świątynię, stanęliśmy przed nie lada wyzwaniem. Musieliśmy wspiąć się do niej po schodach składających się z 315 stopni…


Schody...

 

     Nie było to łatwe, szczególnie po całym dniu chodzenia, ale daliśmy radę :)

 

Widok w dół.

 

      W taki to niełatwy sposób dotarliśmy do Świątyni Bóstwa Wei-To. Wei To Bodhisattva jest szczególnym bóstwem opiekuńczym, którego zadaniem jest chronić mnichów buddyjskich.


Świątynia Wei-To

 

      Następnie stanął przed nami, niestety nie otworem :( , Pawilon Księcia Mahaviry z przepięknym Si Mu Wu przed wejściem.

Si Mu Wu, czyli miejsce do palenia kadzideł.

 

       I w końcu dotarliśmy do najwyżej położonego miejsca w Centrum Kultury Dynastii Han, którym jest Świątynia Avalokiteśwary. Świątynia Avalokiteśwary, zwanej też boginią Guanyin, jest też najwyższym budynkiem na terenie parku i poświęcony jest bogini Guanyin, ale także bóstwu Wei To.

Świątynia Avalokiteśwary.

 

       Zapadał już zmrok, więc zmuszeni byliśmy do opuszczenia Centrum, choć pozostało nam jeszcze sporo do zwiedzenia. Mamy jednak nadzieję, że tam jeszcze wrócimy i dokończymy naszą wycieczkę. Aby opuścić park, musieliśmy znów pokonać ponad 300 stopni, tym razem w dół ;) Z tym nam już poszło łatwiej niż poprzednio. Schodząc zatrzymywaliśmy się kilkukrotnie, by spomiędzy drzew podziwiać panoramę miasta.


Widok na wiadukt na ulicy He Ping.


      Centrum Kultury Dynastii Han opuściliśmy wychodząc przez bramę północną.

 

Brama północna do Centrum Kultury Dynastii Han.

 

       Mówi się, że to, co się robi w Wigilię Bożego Narodzenia, robi się później cały rok. Na wstępie zapomnieliśmy napisać, że nasza wycieczka odbyła się właśnie w Wigilię. Czyżbyśmy mieli cały rok 2012 spędzić na poznawaniu Chin? Oby :)

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące wpisu, zadawajcie je w komentarzach, na wszystkie postaramy się odpowiedzieć.
Julia i Patryk

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
20_lat_w_chinach
Czas publikacji:
wtorek, 10 stycznia 2012 01:49

Polecane wpisy

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny



free counters
Free counters






stat4u